Pacjenci, piszcie skargi!

Napisane przez: admin • 12 czerwiec 2007

Po prawie miesięcznym proteście lekarzy w kraju panują różne nastroje. Jak to zwykle bywa część popiera strajk i cierpliwie czeka, część daje upust swoim emocjom i obrzuca strajkujących obelgami. Wydaje się, że odbiorą tych uwag, powinna być strona odpowiedzialna na przedłużający protest w służbie zdrowia. Pacjenci piszcie skargi, żądajcie spełnienia usług zagwarantowanych przez państwo.

Lekarze podjęli decyzję o formie strajku w postaci ograniczenia przyjęć do ostro-dyżurowych. Nie odeszli od łóżek pacjentów, nadal udzielają pomocy w stanach nagłych. Decyzja całkowitego powstrzymania się od pracy była by pewnie fatalna w skutkach.

Jednak rzeczywistość od miesiąca nie przedstawia się różowo, pacjenci nie są przyjmowani w poradniach, odwoływane są terminy planowych zabiegów i przyjęć. Państwo nie musicie zgadzać się z tą sytyacją. Lekarze nie pracują bo nie otrzymują zapłaty za swoją pracę w szpitalu czy poradni. Gwarantem ciągłości opieki zdrowotnej jest nie podwykonawca (czyli lekarz i pielęgniarka, ratownik) tylko organy administracji odpowiedzalne za funkcjonowanie służby zdrowia.

Gdy państwo nie otrzymaliście zagwarantowanych świadczeń składajcie skargi do dyrekcji, NFZ, Ministerstwa Zdrowia, Urzędów Miasta. Bez Państwa pomocy nic się nie zmieni. Rząd teraz jest w letargu, już prawie miesiąc i nic się nie wydarzyło, pacjenci się nie skarżą, nie protestują, więc po co nam szpitale. W sumie lekarze to bardzo wąski elektorat, a zresztą i tak nie chodzą na wyboary, bo dyżurują w tym czasie, więc nie warto się nimi przejmować. A pacjent jakoś sobie poradzi, w myśl zasady, nie chodziłeś do lekarza byłeś zdrowy, poszedłeś i tyle chorób wynalazł. Pozostaje tylko pytanie jak długo nic się nie wydarzy?

Oceń ten wpis:

1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek (No Ratings Yet)
Loading ... Loading ...

Mogą Cię zainteresować również:

Ostatnio napisaliśmy o:



Komentarze

  1. Lilkaa

    wszystko fajnie,wyzsze pesie im sie napewno nalerza taka wiedze jak musza ogarnac by byc dobrymi specjalistami jest wielka i podziwiam ich za to ale cierpimy za to strasznie. mój synek powinien miec operacje 3 miesiace nie miał bo brał antybiotyk, teraz jest strajk,zyje ze stomia.czym pózniej bedzie ta operacja tym trudniejsze to bedzie dla nas i dla niego bo dzieciak sie cały czas rusza a czeka go kalibrowanie pupy,z młodszym był by mniejszy problem teraz bedzie coraz gorzej,jestem wsciekła na ten strajk

  2. Danuta

    Uważam że lekarze tak mało nie zarabiają bo czy ktoś widział biednego lekarza bo ja nie , każdy ma samochód i dom lub mieszkanie , za darmo jeżdżą wczasy zagraniczne sponsorowane przez firmy farmaceutyczne . Każdy za wleczenie dostaje od pacjentów jakąś gratyfikację . A uczą się tyle co inne osoby kończące studia / prawnik ,pracownik naukowy / . Mam teraz termin do ginekologa , który już raz był przełożony i niewiem czy nie zostanie znowu przełożony a powinnam podjąć leczenie / III gr cytologii / . Tyle się mówi o wcześniejszej profilaktyce i co !!! . Powinno się przeznaczyć te pieniądze na leczenie a nie na pensje dla lekarzy , bo oni mają szansę na dorobienie do pensji . Ile osób jest takich co nie ma możliwości dorobić choć by chcieli . Ja też bym chciała więcej zarabiać lub mieć możliwość dorobić do swojej pensji .
    Danuta

  3. Tomek

    A ja widziałem wielu młodych lekarzy, którzy zarabiają bardzo mało i nie mają możliwości łatwo dorobić, nie mają mieszkania i samochodu.

    Ale nie o to chodzi tutuaj — na dobrą sprawę każdy człowiek może jakoś dorobić – czasem kosztem swojego zdrowia czy życia rodzinnego. Danuta — idź do innej pracy na pół etatu, bierz zalecenia z telepracy i siedź przy komputerze po nocach — tylko czy o to chodzi?

    Lekarze chcą zarabiać godnie bez dorabiania i mają do tego prawo. Mają prawo strajkować i to robią. Znam dwie branże — internetową (prowadzę swoją działaność i zlecam pracę innym ludziom) i budowlaną (jestem w trakcie budowy). Za stawki oferowane lekarzom za ich pracę nikt z ww. branż palcem nie ruszy. Dlaczego płytkarz czy specjalista od marketingu ma prawdo odmówić pracy za x stawkę a lekarz nie?

  4. Andzia

    Zgadzam się, iż lekarzom należą się wyższe płace i uważam, że za całą tę sytuację należy winić rząd a nie lekarzy. Budują nam państwo socjalne, gdzie zabrane podatki mają służyć budowie bezpieczeństwa, ochrony zdrowia…teoretycznie….jeśli tego już nam brakuje znaczy się, że nasi rządzący się nie sprawdzają i trzeba ich zmienić, albo politykę jaką prowadzą, a nie lekarzy winić za to co robią.
    Niech państwo obniży podatki (przecież w naszej płacy “całkowitych” podatków (razem z VAT i innymi pośrednimi) jest prawie 80%!!!)i koszty pracy, niech nie daje podwyżek w INP czy niech nie postuluje, że im się podwyżki należą, bo jest inflacja (p.Dorn), niech się rozliczają z paliwa fakturami, a nie ryczałtem, gdzie “deklarują na słowo” ile wydali na paliwo (kolosane sumy), niech pójda śladem budowy taniego państwa, a nie ciągle tworzą komórki, organizacje, komisje, i wiele innych…. to wtedy się pieniądze na pewno znajdą na dobrą opiekę zdrowotną…i na pensje i na zwiększenie usług.

  5. Venissa

    Przestańcie MANIPULOWAĆ! Jestem terapeutą i widzę, co się dzieje i w jaki sposób zachowujecie się. Znam doskonale lekarzy i wiem, jaki poziom sobą reprezentują.Sprytnie, jakże sprytnie sformułowane zdanie: ci, co Was popierają, to ludzie kulturalni, a ci, co odczuwają niezadowolenie – OBRZUCAJĄ OBELGAMI!TO JA WYPRASZAM SOBIE OBRZUCANIE MNIE OBELGAMI wypływającymi z Waszych ust lekarze!

    Najciekawsze jest to, że wczoraj od pewnego studenta dowiedziałam się, że w Centrum Onkologicznym, mieszczącym się w moim mieście lekarze, którzy nie chcą strajkować SĄ ZASTRASZANI! Podobnie dzieje się w Łodzi,o czym zasygnalizowała wczoraj prasa!To jest demokratyczne podejście? Wy ŁAMIECIE KONSTYTUCJĘ i ograniczacie PRAWA OBYWATELSKIE DO WOLNOŚCI SłOWA!

    Wy nie róbcie WODY Z MÓZGU LUDZIOM i przyznajcie się otwarcie, że CHODZI WAM O OBALENIE RZĄDU!

    To Wy macie osobowość HITLERA i STALINA, a nie Kaczyńscy! Trzeba mieć SłOMĘ W BUTACH,żeby takie paszkwile wypisywać na Prezydenta i Premiera. DOPROWADZILIŚCIE DO ŚMIERTELNEJ CHOROBY prof. Religę, opluwając go i znęcając się nad nim PSYCHICZNIE! Rak jest dopiero w początkowym stadium, czyli powstał niedawno. Nie ma więc wątpliwości,że to PRZEZ WAS człowiek się rozchorował! Doprowadziliście do zgonu niejednego chorego, który nie został przyjęty w odpowiednim czasie, bo strajkowaliście się i wychodziliście sobie w ładną pogodę na spacerki i mizdrzyliście się do kamer!

    Do czego to dochodzi, żeby LEKARZ ZABIJAł LEKARZA?!

  6. Venissa

    @ Danuto, jestem pracownikiem naukowym i też zarabiam marne grosze; jestem jednocześnie WOLONTARIUSZEM! Nie mam żadnego problemu psychologicznego, żeby ZA DARMO (!!!) pomagać ludziom chorym!

    Widzę dobrze na co dzień jak zachowuje się personel medyczny w stosunku do chorych! Moja mama teraz leży na onkologii, unieruchomiona, ponieważ ma złamaną szyjkę kości udowej. Nie może doprosić się pomocy od pielęgniarek. Pielęgniarki są opryskliwe, krzyczą na chorą, nie przychodzą na wezwanie, na ich twarzach wielki grymas (tylko patrzeć jak dostaną przykurczów mięśni mimicznych od tej NIENAWIŚCI do pacjenta). Dlaczego? Bo nie dała łAPÓWY! Na tej sali leży kobieta z podobnymi problemami, co moja mama. Też jest po tej samej operacji; ma także chorobę onkologiczną. TE SAME PIELĘGNIARY skaczą wokół niej NON STOP!!! Dlaczego? Bo ciągle im daje w łapska pieniądze! Najlepsze było to, jak jedna opłacona pielęgniara przyszła z 1 tabletką, a za 5 minut przyszła druga opłacona pielęgniara, która dała 2-gą tabletkę!

    Przecież takie zachowania można zaliczyć do zachowań psychopatycznych!

    A lekarze….

    Lekarze nie dosyć,że mają stałą pracę, to jeszcze prywatne gabinety; mają wille (tak jak Bukiel), po dwa samochody, po dwa garaże, a ja mieszkam w bloku i mam starego rupiecia. Przez myśl by mi jednak nie przeszło,żeby teraz organizować strajki i ODMAWIAĆ pomocy chorym! Deontologia zawodu lekarza/terapuety jest mi bardzo dobrze znana i STARAM SIĘ JEJ PRZESTRZEGAĆ, tak jak 10 przykazań Boskich.

  7. Venissa

    A codo SKARG! Skargę moja mama napisze, bo już to wczoraj zapowiedziała! Napisze skargę nie do NFZ, tylko do DYREKCJI Centrum Onkologicznego, która jest PRZECIWNA strajkom! Do odpowiedzialności będą pociągnięci odpowiedni pracownicy szpitala.!

    APELUJĘ TAKŻE, aby skargi pisać także na samego BUKIELA i strajkujących lekarzy do Ministrsetwa Zdrowia i żeby się RZĄD POD ZADNYM POZOREM NIE UGINAŁ! My pacjenci, DOMAGAMY SIę ZDROWYCH PSYCHICZNIE LEKARZY, a nie o osobowościach PARANODIDALNO – PSYCHOPATYCZNYCH!

    Czy Wam lekarze ktoś kiedykolwiek badał osobowość, tak jak kandydatom na psychoterapeutów?

  8. Tomek

    Venissa – idąc Twoim tropem — pewnie bierzesz łapówki od studentów za zaliczenie, krzyczysz na studnetów itp. I w środowisku naukowym są widoczne czarne charaktery — nie zaliczanie egzaminów żeby poprawić fiananse uczelni (poprawki płątne), wymuszanie korepetycji, prezenciki. Mam Cię też tam przypisać do tej grupy?

    Zdecydowanie przesadzasz! Nie rozumiem, jak możesz wymagać od kogoś pracy za pieniądze, które go nie satysfakcjonują. Skąd to się bierze? Wolontariat wolontariatem, ale życie zyciem.

  9. Młoda lekarka

    Pani Venisso,czytam Pani komentarze i takiej zaciekłości i nienawiści już dawno nie widziałam. Chyba to nie jest postawa szczerze nastawionego wolontariusza i człowieka miłosierdzia przestrzegającego 10-przykazań, na jaką Pani się kreuje. Jest Pani pracownikiem naukowym- bardzo dobrze, sadze że niewielu ludzi wykształconych popiera obecny model władzy, a Pani stronniczość widać w kazdym zdaniu.
    Jeżeli chce Pani zobaczyć mój samochód, a raczej transport to zapraszam na wspólną wycieczkę, ma Pani do wyboru tramwaj nr 10 i 4, autobus 69, 51, 82 i 71. Zapraszam do mojej willi w centrum miasta (kawalerka na 12 piętrze- komunistyczna płyta). Tak mam własne mieszkanie, ale również własne mieszkanie ma prawo mieć każdy obywatel, nie tyklo lekarz. Zarabiam 1000 zł, czynszu płacę 300 zł, kredyt mieszkaniowy zaciągnięty na wiele lat -700 zł, bilans zerowy, ale jeszcze trzeba za cos żyć. Oczywiście mam szanse dorobienia, młodemu lekarzowi zostaje dyzur w szpitalu bądź w Pogotowiu. Za dyżur w dni powszednie płaca mi trochę powyżej 100 zł, za świateczny około 200 zł, można sobie samemu policzyć ile takich dyżurów trzeba wziać w miesiacu, aby mieć na chleb. Nie mam jeszcze rodziny, ale też można sobie policzyć ile proporcjonalnie wiecej trzeba dyżurówać żeby wyżywić rodzinę. Często młody meżczyzna, mąż, ojciec i do tego konował jest jedynym żywicielem rodziny i akutat urodziło mu się dziecko. Ile tak można? Staram sie jak Pani pisze nie wykrzywiać gęby, może jestem z natury pogodnego usposobienia, ale zadaje sobie sprawę , że w takich warunkach ktoś ją wykrzywia. Nie jesteśmy cyborkami, chcemy miec czas na rodzine, dzieci.
    Miałam szanse zostać pracownikiem naukowym po studiach zostać typowo na Uczelni w zakładzie teoretycznym. Wynagrodzenie nie bylo zatrważajace, ale wynosilo mniej więcej co moja obecna pensja z dyżurami, za obowiązkowe 4 godziny dziennie. Studenci anglojęzyczni i zaoczni byli opłacani z osobnej puli. Zdezygnowalam, ponieważ wówczas uważałam, że powinnam rozwijac sie w zawodzie w jakim mam wykształcenie, robic specjalizację, leczyć pacjentów. Decyzji do tej pory jescze nie żałuje ponieważ kocham moja pracę, lubie prace z ludźmi, chociaż nie jest to zawsze łatwe. Zdaża sie, że w Pogotowiu dostajemy w gębe, jeździmy po melinach, że pacjent na dzień dobry wita mnie słowem ty Kur…, jak Pani mysli jak sie wtedy czuję?

    Zapraszam w takim razie na moje i moich kolegów z oddziału dyżury, zobaczy Pani nasze wykrzywione geby i moze jescze jakaś ciekawa praca naukowa z tego powstanie. Proponuję tez opisać ile razy leciała mi krew z nosa w pracy z przemeczenia, a z uśmiechem na twarzy przyjmowałam w izbie przyjeć o 3-4 rano pacjenta, którego od 2 dni swędziała pieta. Mój kolega wczoraj zasłabł w łazience po maratonie dyżurowym, obudził się z jedna z rozbita głową.
    A podobno pisano, kto jest bez grzechu niech rzuci kamień.
    Pozdrawiam

  10. Venissa

    Pani MłODA Lekarko! Wchodzę tu na moment, bo muszę dalej sprawdzać prace mgr moich studentów. Wróciłam dopiero co ze szpitala od mojej chorej onkologicznie matki i nie mogę sobie pozwolić na dłuższą odpowiedź.

    Niech Pani mi tu nie mówi o WULGARUZMACH pacjentów! Gdyby Pani miała większą wiedzę psychologiczną, to byPani wiedziała, że jedną z cech dominujących u CHORYCH ludzi jest AGRESJA i jeśli Pani ma trudności ze znoszeniem ich zachowań, to Pani albo minęła się ze swoim powołaniem, albo na studiach Panią nie douczono. Ja swoim studentom o tym już mówię na pierwszych zajęciach. Więc jeśli Pani o tym nie wie, to jeszcze musi się Pani podszkolić i nie wymagać,żeby pani więcej płacono. Pani ma się zachowywać zgodnie ze swoją rolą, czyli podchodzić ze zrozumieniem do pacjenta. Jeśli Pani nie uie sobie poradzić z własnymi emocjami, to Pani, czy inni Pani koledzy powinniście się udać na SUPERWIZJĘ do jakiegoś psychoterapeuty.

    Jeślil chodzi o WULGARYZMY, które wg psychologów uchdozą za przejaw AGRESJI, PRZEMOCY, a nawet MOLESTOWANIA SEKSUALNEGO, to muszę Pani wyjawić, że ja jako osoba doszkalająca się i mająca za wykładowców lekarzy – profesorów,byłam ofiarą NIEJEDNEGO WULGARYZMU, jaki padał z ich ust! Jeden taki okazał się wielkim zwolennikiem UPR-u. To było kilka lat temu. O tym profesorku, często pijanym na konferencjach, pisałam m.in. u siebie w blogu. I jak to wyśpiewywał: ‘Pieniąchy, pieniąchy, pieniąchy”.

    Inna rzecz, że inne mam podejście do lekarzy młodych. Im rzeczywiście należą się podwyżki, ale tylko tej grupie. I to Wy powinniście zawalczyć i nie dawać sie wciągaćw rozgrywki polityczne BUKIELA, który ma willę, gabinet prywatny z żoną, ma forsę za stały etat, za prowadzenie 2-ch gabientow lekarskich i za pełnienie funkcji

    P.S.
    Odnośnie nienawiści. Zaprawdę, niech Pani uda się na jakieś szkolenia psychologiczne i nauczy się dokładnie definicji tego pojęcia, bo inaczej pomyślę,że Pani tu manipuluje. Ja jestem WśCIEKłA, gdy widzę tą OBłUDę strajkujących lekarzy! To inni powinni dostać podwyżki, a nie Bukiel i jego SPASIONE koleżki!Wstydziliby się pokazywać przed kamerami z tymi nalanymi karkami i wielkimi brzuszyskami.Wstydzliby się pokazywać z CZERWONYM Olejniczakiem! Wy CHCECIE OBALENIA RZĄDU, a nie porpawy w służbie zdrowia!

    Dlaczego tak nie krzyczeliście za czasów Kwaśniewskiego? Za czasów Wałęsy? Za czasów JARUZELSKIEGO ?!!!!

    Co to za inteligencja? Ta od czasów PRL-u? Nienawiść to ma w sobie Bukiel – syn jakiegoś robotnika i pielęgniarki, który dostał sie na studia pewnie nie za zdolności, tylko za punkty (bo ojciec pewnie należał do PZPR-u).

    Niech Pani da spokój z tymi argumentami. W ogóle Wam nie współczuję. Skoro chorym nie potraficie współczuć, żerujecie na ich CIERPIENIU, wyłudzając od nich łAPÓWKI, to O CZYM MAMY TU MÓWIĆ?

  11. Venissa

    “Jest Pani pracownikiem naukowym- bardzo dobrze, sadze że niewielu ludzi wykształconych popiera obecny model władzy, a Pani stronniczość widać w kazdym zdaniu.”

    Rozśmieszyła mnie Pani! CZYLI PANI JEST CZERWONA? Szanowna Pani, obawiam się,że ma Pani bardzo cienkie granice psychologiczne i łatwo daje się Pani sobą manipulować. A może by tak trochę samodzielności w myśleniu,a nie bezkrytycznym powtarzaniu tego, co paplają politycy PO-SLD- UPR, czyli tzw. PRL-wska ‘inteligencja’?

  12. Tomek

    ale się tu robi gorącą :-) Jak na blogach informatycznych.
    Venissa — proszę nie wspomagać się przerzucaniem tematu na politykę.
    Ciągle nie odpowiedziałaś na moje pytanie, człowieka z całkowicie innej rzeczywistości gospodarczej:

    “Nie rozumiem, jak możesz wymagać od kogoś pracy za pieniądze, które go nie satysfakcjonują. Skąd to się bierze?”

    Bardzo mnie to ciekawi.

  13. Venissa

    @ Tomek

    “Nie rozumiem, jak możesz wymagać od kogoś pracy za pieniądze, które go nie satysfakcjonują. Skąd to się bierze?”

    Szanowny Panie, SłUŻBA ZDROWIA, to SłUŻBA CZŁOWIEKOWI CIERPIĄCEMU, a nie praca informatyka, czy biznesmena! To jest coś więcej. Proszę nie traktować zawodu lekarza, czy terapeuty INSTRUMENTALNIE! Albo jest się z POWOłANIA lekarzem i posiada się odpowiednie cechy osobowości, albo się z niego rezygnuje i przekwalifikowuje, np. na GLAZURKARZA…Wiedziało się co brało, gdy się zdawało na studia medyczne.

  14. mloda lekarka

    Na Oddziale współpracuje z pania psycholog i uważam,że jest to osoba z powolania, ale takich skrajnych mysli nasyconych tyklo teorią nigdy nie słyszałam.To prawda że na studiach medycznych jest malo psychologii, nad czym ubolewam, ale psycholog kliniczny, tez czesto nie zna podstaw klinicznych wielu chorob. To moze pownnismy zmienic system ksztalcenia. Zgadza sie, ale czy to nalezy do naszych obowiazkow. moich leczyc, Pani dawac porady psychologiczne, nie tylko studentom, ale tez potrzebujacym ludziom. Z tego co wiem wielu jest potrzebujacych, cieriacych ludzi oczekujacych na psychologa i Pani doskonale wie, ze w wielu sytuacjach potrzebny jest dobry psycholog, a nie lekarz. Proponuję rzucić cieplą posadke na uczelni i zatrudnic sie na wolontariacie w szpitalu, tam wielu ludzi, szczegolnie teraz w czasie strajku konowalow czeka na psychologa.
    Pozdrawiam

  15. Kuba

    hehe lekarzyki zaczeli strajkować jak PIS sie im do dupy dobral, dygacie sie teraz w lape brac nie? tez bym sie dygal :) dlatego za poprzednich kadencji cisza byla, nie? hehe i pomyśleć że nie głosowałem na PIS… ehh mam szczerą nadzieję ze wam wszystkim obniżą pensje lekarzyki za dyche bez powolania. Chcecie zarabiac od razu po studiach 7 tysiecy złotych, bo zarabiacie marne 1,200? No biedaczyska!! Tyle przeciez zarabia 90% spoleczenstwa, jak oni mogą was traktowac tak jak reszte :( przeciez wy jestescie wielkimi lekarzyskami a nie pospolitym plebs!

    p.s. dwa razy ludzie z mojej rodziny byli w szpitalu, raz dziadek byl to powiedzieli ze dają mu dwa-trzy miesiace życia, przenieslismy go z mamą do innego szpitala i na wstępie dalismy 2 tys “napiwku” – dziadek miał po 3 dniach operację i śmiga zdrowy już 4 lata! No ale to ze dalismy w lape nie ma absolutnie zadnego znaczenia, nie? zawsze to tylko smieszny zbieg okolicznosci ze po prezenciku lekarz zaczyna dbac o pacjenta bardziej :)

    nara!

    p.s. wezwijcie do strajku księży, adwokatów, prokuratorów, sędziów, notariuszy, dyrektorów spółek państwowych i polityków – jestem z wami wszystkimi! trzymam kciuki za podwyżki!

  16. Kuba

    aha jeszcze mnie taka konkluzja naszła – jeśli checie zarabiać 7 tys to po *** podpisywaliscie umowę na 1,200? umowy mają to do siebie ze jasno i czytelnie przedstawiają proponowane zarobki, **** byliscie podpisując umowę czy co? ja mialem w zyciu duzo roznych prac, jak mi zarobki nie pasowaly to nie brałem roboty, jesli miałem robote i okazywało sie ze nie wystarcza mi pieniedzy to szukałem inne i zbieniałem branżę, jaki problem? Taki że skończyłem studia o kierunku zupełnie innym niż moja praca? No i co z tego? 90% osób kończących studia pracuje w innym zawodzie, szanowni lekarzyska tez mogą jak im nie pasuje. Ale przeciez lepiej strajk sobie zrobic, nic nie robicie a i tak zarabiacie nie? NARA!

    bez wulgaryzmów proszę!
    Administrator

  17. Kuba

    “Wydaje się, że odbiorą tych uwag, powinna być strona odpowiedzialna na przedłużający protest w służbie zdrowia.”

    wszystkie uwagi z pełną swiadomoscią kieruje do was, ****, lekarze! nie róbcie mi tutaj wody z mózgu!

  18. DIE_HAPPY

    “…Ja też bym chciała więcej zarabiać lub mieć możliwość dorobić do swojej pensji .
    Danuta…”

    I co ????? Nikt na ciebie nie leci ?
    Jesteś aż tak szpetna ? Stań na Pigalak może ktoś się skusi…
    I możesz tak stać po pracy nawet do rana

    Jak widzisz nikt nie broni ci dorabiać po godzinach. A lekarze walczą o to żeby przeżyć z normalnych zarobków a nie z “dorabiania”

  19. STRANSKY

    on 13 Jun 2007 at 1:19 pm 5.Venissa powiedział(a) …

    “….Przestańcie MANIPULOWAĆ! Jestem terapeutą i widzę, co się dzieje….To Wy macie osobowość HITLERA i STALINA, a nie Kaczyńscy!
    Trzeba mieć SłOMĘ W BUTACH…
    DOPROWADZILIŚCIE DO ŚMIERTELNEJ CHOROBY prof. Religę…
    Nie ma więc wątpliwości,że to PRZEZ WAS człowiek się rozchorował! Doprowadziliście do zgonu niejednego chorego, który nie został przyjęty w odpowiednim czasie, bo strajkowaliście się i wychodziliście sobie w ładną pogodę na spacerki i mizdrzyliście się do kamer!
    Do czego to dochodzi, żeby LEKARZ ZABIJAł LEKARZA?!…”

    -Uffffffffffffff, to nasz najcięższy przypadek – powiedział Dr Kwiatkowski.

    Po czym dalej kontynuował oprowadzanie wycieczki
    po Tworkach…

  20. Kuba

    Zawaliste porownanie “die happy” rownie dobrze panie lekarki moga isc dupy dawac, praca krociutka i ile zarobią! Mogly by nawet rzucic prace w szpitalu!

    Lekarze sa cwani bo moga dorobic w swoim zawodzie, niestety nikt oprocz nich (moze z paroma wyjatkami) nie ma takiej uprzywilejowanej sytuacji i musi dziadowac do pierwszego.

  21. Dr StrangeLove

    on 13 Jun 2007 at 6:18 pm 13.Venissa powiedział(a) …

    “…Szanowny Panie, SłUŻBA ZDROWIA, to SłUŻBA CZŁOWIEKOWI CIERPIĄCEMU, a nie praca informatyka, czy biznesmena! To jest coś więcej. Proszę nie traktować zawodu lekarza, czy terapeuty INSTRUMENTALNIE! Albo jest się z POWOłANIA lekarzem i posiada się odpowiednie cechy osobowości, albo się z niego rezygnuje i przekwalifikowuje, np. na GLAZURKARZA…Wiedziało się co brało, gdy się zdawało na studia medyczne…”

    Moim zdaniem to jakiś pisowski prowokator. Tandetny zresztą :-) . Bo jeśli to kobieta za jaką się podaje to… aż strach pomyśleć co ją aż tak strasznego w życiu spotkało.

    Venissa, a może w dzieciństwie ci tatuś do wanny wchodził ? Przyznaj się, nie nie wiem co mogło ci aż tak psychikę zryć.

    A co do tej “terapeutka” – to twój superwizor
    ( mam nadzieję, że wiesz co to znaczy )

    pewnie ma Downa lub Alzheimera jeśli cię jeszcze nie zdyskwalifikował…

  22. DIE_HAPPY

    Kuba pier@doolisz !!!
    Czy uważasz, że lekarz nie ma prawa normalnie żyć tylko pracować po 300-400 godzin w miesiącu ?

    Tak myśląc, wyszłoby, że glazurnik ( 40 zł za położenie metra glazury )
    zarabiałby po 20.000-30.000 PLN/mies.

    Ale jemu wystarczy nawet 10.000 PLN dlatego pracuje tylko po 8-10 godzin dziennie i 5 dni w tygodniu

  23. Młoda lekarka

    Witam, widze, ze tu coraz bardziej goraco. Mam pytanie do Kuby, czy lekarz wykonujący zabieg twojemu dziadkowi zażądał kasy przez zabiegiem i uzależnił od tego sposób leczenia i przezycia, czy powiedział że gdy nie dasz w łapę 2 tys zł to celowo poprowadzi źle zabieg. jeżeli tak to jest przestepstwo i powiniwnes zgłosić to to prokuratury, nie zglaszając ukrywasz przestępce. Jeśli nic takiego nie mialo miejsca to po co dałeś- był to dowód wdzieczności, czy zapłata za 4 lata życia twojego dziadka, jeśli tak to nisko cenisz zdrowie i zycie rodziny. Mentalnosc jest chora po obu stronach. Pacjenci sa przyzwyczajeni dawać, a co z tym zrobić, jeżeli lekarz odmawia przyjęcia łapówki, a pacjent wciska mu ja na siłe bo inaczej sobie nie wyobraża. Ludzie na zachodzie nie mają takiej mentalności, każdy płaci legalnie, dziękuje, gdy nie jest zadowolony dochodzi swoich praw i albo ma racje, albo nie.
    Uwzieliscie sie tych gabinetów i wieszacie na nich psy. Ja nie mam takiej mozliwości, ponieważ zeby mój gabinet przynosił zyski to muszę wsześniej zrobić 2 specjalizacje (min 8 lat), mile widziany tez doktorat.
    A gdy juz sie wykształcę zdajac kikla oddalonych od praktyki klinicznej, wymyslonych raczej na uwalenie egzaminów, to musze zakupic drogi sprzet, niektórym z was sie nawet nie marzy taki samochod co cena aparatu USG. A komentarz zapewnie bedzie taki – przyłozył sobie coś do brzucha i wział 50 zł, wypisala receptę i wzięła 50 zł, posłuchała coś słuchawką i wzieła 50 zł.
    Prosze państwa, żeby tak sobie coś wypisać i coś tam przyłozyc, to trzeba na to miec uprawienia.
    Nikogo nie dziwi, ze notariusz za podpis kosi 5 tys- bo ma uprawienia, archtekt za akceptacje planu tez kosi bo ma uprawienia i niestety w zawodzie lekarza jest tak samo. Moge wykonać USG bo zdobylam na kursach po studiach na to uprawienie i tak dalej.
    Skoro gabinet lekarski dobrze prosperuje mimo poniesionych wcześniej olbrzymich kosztów, to znaczy że tam lekarz zapieprza jak motorek i jeszcze jes tw tym dobry bo ma pacjentów, gdyby był żly to kto by do niego przyszedł, czyli jest na rynku zapotrzebowanie na ten gabinet.
    Niestety NFZ płaci za państwa leczenie takie marne grosze, że szpital leczac państwa sie zadłuża. Żeby wymusić na dyrekcji jakieś drogie ponadstandardowe leczenie pacjenta musze tam sterczeć z pismem ponad godzinę i jeszcze sie tłumaczyć z tej decyzji.
    Gdy nas teraz nie poprzecie nie będziecie apelować o reformy to nadal tak bedzie. Gdy za pacjentem beda szły pieniądze ( nie wiem prywatne ubezpieczenia, lepsze kontraktowanie NFZ) wszyscy będą zadowoleni pacjent bo bedzie dobrze załatwiony (nie trzeba bedzie oszczędzać- nie wiem czy wiecie ale jedyna opcja zalecana lekarzom oszczędności jest ograniczenia państwu badań- tego chcecie -bo my nie, naszym interesem jest przprowadzić dignostyke do konca- ale ze wzgledu na chory system i brak kasy nie zawsze jest to mozliwe).Dorze opłacony lekarz tez bedzie zadowolony i nie bedzie musiał wyciagac lapy, bo jeśli to zrobi wyleci z dobrze opłacanej pracy. Zmieńmy tą chorą mentalność. Nie oszukujmy sie: ilu jest wolontariuszy księży, polityków, nauczycieli, elektryków, lekarzy- 10%, a reszta pracuje bo zarabia.
    Dziękuję

  24. Venissa

    A cóż to za PSYCHOPATYCZNE jednostki zleciały się do gniazdka? Koledzy pana Bukiela?

  25. Kuba

    do Die Happy:

    “Kuba pier@doolisz !!!
    Czy uważasz, że lekarz nie ma prawa normalnie żyć tylko pracować po 300-400 godzin w miesiącu ?”

    hehe a i owszem, uwazam! powinien normalnie żyć! wszyscy powinnismy! powinien zarabiać nie 7 ale 17 tysiecy! podpisuje sie pod tym rekami, nogami i ptaszkiem! no ale co z tego ze powinien? policjant tez powinien, w koncu naraza swoje zycie, a krawezniki tez kolo 1200 zarabiaja wiec im sie dupy nie chce ruszac jak widza ze moga oberwac… strazak tez powinien, sekretarka znajaca biegle 2 jezyki z tytulem magistra tez powinna (a zarabia 960zl – moja kolezanka), uwazam ze moj ziomek po marketingu na SGH i podyplomowce na SGH i doktoracie (!!!) na SGH tez powinien zarabiac więcej niz 2300zl (w Wawie!), kolezanka z magistrem znajaca biegle jezyk migowy tez powinna zarabiac wiecej niz 1350zl, kolezanka po pedagogice powinna zarabiac wiecej niz 1200zl za 10h pracy dziennie + soboty i niedziele spedzone na wymyslaniu nowych zabaw dla gowniarzy w prywatnym przedszkolu (w Wawie!).

    No ku..a wszyscy powinnismy wiecej zarabiac! Nie ma ch..a we wsi! i co z tego ze powinnismy?? ku..a zyjemy w Polsce a nie w Anglii i jest jak jest. Lekarze dostana podwyzki to oberwie sie nam wszystkim w podatkach, i co to jest sprawiedliwe? innym sie tez nie przelewa, oni nie maja prawa zyc normalnie? albo rezygnuja z samochodu, mieszkania na wlasnosc i innych wygód które kupią jak ich będzie stać, albo zapieprzaja (jesli mogą) po 300-400 godzin jak lekarze dorabiajac w innych pracach – kolega w dzien pracuje w tpsie, w nocy wyklada towar na polki w leclercu za 5zł/h bo ma zone, dziecko i drugie w drodze. Jemu nie nalezy sie normalne zycie?? Co on ku..a gorszy czlowiek niz lekarz?

    “Tak myśląc, wyszłoby, że glazurnik ( 40 zł za położenie metra glazury )
    zarabiałby po 20.000-30.000 PLN/mies.

    Ale jemu wystarczy nawet 10.000 PLN dlatego pracuje tylko po 8-10 godzin dziennie i 5 dni w tygodniu”

    nie wiem ile zarabia glazurnik, ale niech zarabia i 100 tys, i co z tego? zazdroscisz? to takie nasze polactwo “JA WIELKI NADCZŁOWIEK LEKARZ ZARABIAM MARNE GROSZE A TEN PIEPRZONY PODCZŁOWIEK ROBOL BEZ MATURY ZARABIA 10 RAZY WIECEJ?” ku..a takie czasy, specjalistow brakuje – jest koniunktura w budownictwie wiec maja swoje 5 minut, wczesniej zarabiali pewnie kolo 600zl. Ja pier…e zostan glazurnikiem skoro to takie latwe, proste i przyjemne! Mówie powaznie, nie jestem ani w 1% zlosliwy, ZOSTAŃ GLAZURNIKIEM! Broni Ci ktos? Umowy zerwać nie możesz? No ale kur..a latwiej strajkowac, nie? Parac robota fizyczna sie nie bedziesz bo to dobre dla roboli a nie wykształciuchów, nie?

  26. Kuba

    Do młodej lekarki:

    “Witam, widze, ze tu coraz bardziej goraco. Mam pytanie do Kuby, czy lekarz wykonujący zabieg twojemu dziadkowi zażądał kasy przez zabiegiem i uzależnił od tego sposób leczenia i przezycia,czy powiedział że gdy nie dasz w łapę 2 tys zł to celowo poprowadzi źle zabieg. jeżeli tak to jest przestepstwo i powiniwnes zgłosić to to prokuratury, nie zglaszając ukrywasz przestępce.”

    Nieeee absolutnie! Nie zażądał! W pierwszym szpitalu też nie zażądali i grzecznie powiedzieli że dziadka chcą wypisać bo już oni nic tutaj nie poradzą! W drugim już nie ryzykowaliśmy życia dziadka i koperte lekarz dostał. Też nie zażądał, ale prostestować nie protestował. No ale oczywiście to czysty zbieg okoliczności, to na bank nie kwestia kasy, tylko jeb.ny zbieg okoliczności ze dziadek byl traktowany zupelnie inaczej! Taaaa po prostu lepszy szpital, lepsi lekarze, lepsze pielegniarki i w ogole!

    “Jeśli nic takiego nie mialo miejsca to po co dałeś- był to dowód wdzieczności, czy zapłata za 4 lata życia twojego dziadka, jeśli tak to nisko cenisz zdrowie i zycie rodziny.”

    Nieee no jasne, dowód wdziecznosci! Wdzięczności za to ze poświeci wiecej czasu i uwagi nad pacjetem, ze co jakis czas spyta sie jak sie dziadek czuje. Czyli mowiac inaczej wdziecznosci za to ze lekarz łaskawie ruszy swoje czcigodne dupsko i zrobi to co jest jego zasranym obowiązkiem.

    “Mentalnosc jest chora po obu stronach. Pacjenci sa przyzwyczajeni dawać, a co z tym zrobić, jeżeli lekarz odmawia przyjęcia łapówki, a pacjent wciska mu ja na siłe bo inaczej sobie nie wyobraża. Ludzie na zachodzie nie mają takiej mentalności, każdy płaci legalnie, dziękuje, gdy nie jest zadowolony dochodzi swoich praw i albo ma racje, albo nie.”

    BUEHEHEHHEE TO MNIE ROZBAWIŁAŚ!! Jak pacjenci przyzwyczajeni dawac to co wy biedacy mozecie zrobic? Przeciez wszyscy przyzwyczajeni, jeszcze sie obrażą jak “dowodu wdzięczności” się nie wezmie! NO PRZECIEZ K..WA ŁAPÓWKI NIE MOŻNA ODMÓWIĆ! NO JAK? buehehehehhe :) kobieto, chcę Ci powiedziec że jak ktoś jest uczciwy to nie weźmie nawet jak mu do kieszeni będzie ktoś pieniądze wpychał. Pare razy zatrzymała mnie policja za prędkość, jak to jest że jedni tylko czekali na kase a inni nawet nie spuścili złotóweczki z mandatu mówiąc że prawo jest prawo. MOŻNA?

    “Uwzieliscie sie tych gabinetów i wieszacie na nich psy. Ja nie mam takiej mozliwości,”

    To już się domyślamy dlaczego strajkujesz

    “ponieważ zeby mój gabinet przynosił zyski to muszę wsześniej zrobić 2 specjalizacje (min 8 lat), mile widziany tez doktorat.
    A gdy juz sie wykształcę zdajac kikla oddalonych od praktyki klinicznej, wymyslonych raczej na uwalenie egzaminów, to musze zakupic drogi sprzet, niektórym z was sie nawet nie marzy taki samochod co cena aparatu USG. A komentarz zapewnie bedzie taki – przyłozył sobie coś do brzucha i wział 50 zł, wypisala receptę i wzięła 50 zł, posłuchała coś słuchawką i wzieła 50 zł.
    “Prosze państwa, żeby tak sobie coś wypisać i coś tam przyłozyc, to trzeba na to miec uprawienia.
    Nikogo nie dziwi, ze notariusz za podpis kosi 5 tys- bo ma uprawienia, archtekt za akceptacje planu tez kosi bo ma uprawienia i niestety w zawodzie lekarza jest tak samo. Moge wykonać USG bo zdobylam na kursach po studiach na to uprawienie i tak dalej.
    Skoro gabinet lekarski dobrze prosperuje mimo poniesionych wcześniej olbrzymich kosztów, to znaczy że tam lekarz zapieprza jak motorek i jeszcze jes tw tym dobry bo ma pacjentów, gdyby był żly to kto by do niego przyszedł, czyli jest na rynku zapotrzebowanie na ten gabinet.”

    Po pierwsze: Dokładnie, zgadzam się z Tobą! W 100%! Na dorobienie się lekarza trzeba czasu – zgoda! Wiec niech je…ne młodziki po studiach nie krzyczą ze za marne 1200zł nie beda pracowac, bo prawie nikt wiecej nie zarabia po studiach więcej! Lekarze przynajmniej mają pewność że za 20-30 lat dorobią się jak cholera, a tej pewnosci przedstawiciele innych zawodów niestety nie mają.

    Po drugie: Nie musisz zakładać zakładu, są przecież prywatne kliniki. Ehhh nie będę już mówił że szkoda że przedstawiciele innych zawodów niestety tej możliwości nie mają…

    “Niestety NFZ płaci za państwa leczenie takie marne grosze, że szpital leczac państwa sie zadłuża. Żeby wymusić na dyrekcji jakieś drogie ponadstandardowe leczenie pacjenta musze tam sterczeć z pismem ponad godzinę i jeszcze sie tłumaczyć z tej decyzji.
    Gdy nas teraz nie poprzecie nie będziecie apelować o reformy to nadal tak bedzie. Gdy za pacjentem beda szły pieniądze ( nie wiem prywatne ubezpieczenia, lepsze kontraktowanie NFZ) wszyscy będą zadowoleni pacjent bo bedzie dobrze załatwiony (nie trzeba bedzie oszczędzać- nie wiem czy wiecie ale jedyna opcja zalecana lekarzom oszczędności jest ograniczenia państwu badań- tego chcecie -bo my nie, naszym interesem jest przprowadzić dignostyke do konca- ale ze wzgledu na chory system i brak kasy nie zawsze jest to mozliwe).Dorze opłacony lekarz tez bedzie zadowolony i nie bedzie musiał wyciagac lapy, bo jeśli to zrobi wyleci z dobrze opłacanej pracy. Zmieńmy tą chorą mentalność. Nie oszukujmy sie: ilu jest wolontariuszy księży, polityków, nauczycieli, elektryków, lekarzy- 10%, a reszta pracuje bo zarabia.
    Dziękuję”

    i znowu się zgadzamy!! cały powyższy cytat można ująć w zdaniu: Służba Zdrowia potrzebuje reformy!TYLE ZE DLA WAS, K…A, REFORMA TO PODWYŻKA PŁACY I TO OD ZARAZ! A WSZYSTKO INNE TO CH..J NIE REFORMA! Z tego co mi sie obiło to religa zaproponował reformę i podwyżki w przyszłych latach, ale przeciez podwyzki muszą być już i ch.j!

    Dziękuje

  27. Venissa

    POTWIERDZAM SłOWA KUBY!

    Przypominam, to co napisałam u siebie w Blogu:

    ‘Przedwczoraj prasa opisywała przypadek pewnej starszej kobiety z mojego miasta, która w okolicach szpitala wojewódzkiego ulegała wypadkowi – przewróciła się z powodu dziurawego chodnika, doznając silnego urazu – uszkodzeniu uległo oko, które tak nieprawdopodobnie napuchło, że pojawił się potężny obrzęk, uniemożliwiający otwarcie oka. Chirurg, do którego została skierowana z izby przyjęć odmówił jej udzielenia pomocy, bo stwierdził, że teraz strajkuje. Bezradnej, cierpiącej na silny ból i zawroty głowy kobiecie nie pozostało nic innego, jak udać się do pobliskiej apteki. Liczyła na to, że tam farmaceutki coś jej może pomogą. Pracownica apteki na widok kobiety złapała się za głowę i kazała NATYCHMIAST wrócić do tego samego szpitala i DOMAGAĆ się konsultacji okulistycznej. Nadziwić się nie mogła, że już za pierwszym razem, nikt z izby przyjęć nie skierował do okulisty, tylko odesłał do chirurga z przychodni.

    Oto zdjęcie poszkodowanej

    /fot. u mnie w blogu/

    Ledwo minął dzień od środowego wypadku, podobne nieszczęście spotkało moją 78 – letnią mamę, która ponad 2 godziny czekała na przyjazd pogotowia ratunkowego Niestety, sytuacja mamy jest wyjątkowo skomplikowana i AUTENTYCZNIE obawiam się o jej dalsze ŻYCIE…Wczoraj, gdy świętowała z moją 2 – letnią siostrzeniczką Dzień Dziecka, mama nagle straciła równowagę i przewróciła się na plecy. Niestety, już się nie podniosła. Towarzyszył jej tak silny ból w okolicy biodra, że mało nie straciła z tego powodu przytomności. Przed 2 godziny leżała w jednej pozycji, silnie przygniatając chore serce i chorą rękę (usunięte węzły pachowe po mastektomii). Ponaglana przeze mnie kobieta z pogotowia, która przyjmowała zgłoszenie, ryknęła do słuchawki: “No przecież są strajki, mieliśmy ponad 100 zgłoszeń i są kolejne!”.

    W końcu pogotowie przyjechało. W szpitalu stwierdzono złamanie szyjki kości udowej…Natychmiast do operacji! Tylko czy aby na pewno natychmiast? Kobieta z sali, na której znajduje się mama, czekała na operację ponad tydzień, bo lekarze strajkowali! Jednak sytuacja mamy jest o wiele bardziej skomplikowana. W poniedziałek miała zostać przyjęta na onkologię, bo na ten dzień wyznaczono termin badań scyntygraficznych tarczycy (tarczyca dwa lata temu całkowicie usunięta z powodu rozpoznania raka). Przez miesiąc nie przyjmowała W OGÓLE hormonów, bo tego wymagają badania! Jest cała napuchnięta i bardzo osłabiona, twarz zmieniona. Bałam się, czy wytrzyma jej serce przy tym bólu biodra, gdy tak przez 2 godziny czekała na przyjazd pogotowia. ‘Najlepsze’ w tym wszystkim jest to, że na ortopedii dowiedziałam się od pielęgniarek, że prawdopodobnie tam, gdzie mama miała być przyjęta w poniedziałek, TEŻ STRAJKUJĄ (!!!), więc nie wiadomo, czy by W OGÓLE ją tam przyjęto?! To ja się pytam, jak mama ma przetrwać bez tarczycy i przyjmowania hormonów?! Jak anestezjolodzy wyobrażają sobie przeprowadzenie narkozy, gdy mama jest bez tarczycy i ma chore serce?! CZY KTOŚ JEJ POMOŻE, jak i na ortopedii i niektórych oddziałach onkologii LEKARZE STRAJKUJĄ?! Czy w ogóle mama w takiej sytuacji powinna być poddawana narkozie? Ja nie wiem, jak to wszystko ona zniesie psychicznie, zwłaszcza, że już cały czas bardzo silnie przeżywała informacje, podawane w mediach na temat losów pacjentów, którzy nie mogli otrzymać pomocy z powodu strajków lekarzy!’

    http://venivenissa.blogspot.com/2007/06/bukiel-hitlerem.html

    Przypominam także to, co napisałam nt. pielęgniarek i to jak traktują chorych onkologicznie! O tym,że wciąż biorą łapÓwy, o tym, że lekarze wciąż uzależniają fakt leczenia albo od łapówy, albo czy przyjdzie się przed operacją do ich prywatnych gabinetów! Co to znaczy? Że jesteście postrzegani przez pacjentow, jako POTWORY,zupełnie jak niejaki Mirosław G., który leczy jeśli da mu się w łapę, bądź idzie się do jego prywatengo gabinetu, albo NIE LECZY, czyli zabija, bo mu się nie zapłaciło!

    W KOŃCU OPERACJA MAMY SIĘ ODBYłA W TYM TYGODNIU…NAJLEPSZE BYŁO TO, ŻE TUŻ PRZED OPERACJĄ, LEKARZE NA OBCHODZIE ZAPYTALI SIĘ, CZY MAMĘ PRZYWIOZŁA KARETKA! A GDYBY MAMY ZE ZłAMANĄ SZYJKĄ KOŚCI UDOWEJ NIE PRZYWIOZŁA KARETKA, TYLKO PRYWATNY SAMOCHÓD, TO DO TEJ PORY NIE MIAŁABY OPERACJI?????? A ZRESZTą PYTANIE BYŁO NIEZWYKLE GŁUPIE, BO JAK MOŻNA RUSZAĆ OSOBĘ (CHODZI O LAIKÓW), CO DO KTÓREJ ISTNIEJE PODEJRZENIE, ŻE MA ZŁAMANIE W OKOLICACH STAWU BIODROWEGO, A MOŻE I KRĘGOSŁUPA?

  28. Venissa

    Kuba, piszesz bardzo dobrze, ale proszę Cię, nie używaj tu WULGARYZMÓW, jak to czynił NON STOP na wykładach pewien prof. dr hab. medycyny na moich studiach…

    Użycie tych zwrotów przez Ciebie może tłumaczyć jedynie fakt, że też odczuwasz wściekłość, tak jak inni pacjenci i ich rodziny, gdy widzisz to, co wypisują tu strajkujący lekarze.

  29. Venissa

    Dlaczego wycięto mój wpis, w którym mówiłam o tym,że to forum odwiedzają psychopatyczni zwolennicy strajków lekarzy? Podejrzewam,że tu weszli lekarze, który ukrywają się pod nickami. Bo któż mógłby to być, jak nie strajkujący lekarz. Ewentualnie jakiś niezbyt inteligentny, poddający się manipulacji bezkrytyczny obserwator?

  30. Venissa

    Widzę,że wpis nie został usunięty. Zwracam HONOR…

  31. Młoda lekarka

    Zgonie z rada Kuby, zwlaniam sie z pracy i zaczynam nową drogę życia. Gdy to zrobi 90% lekarzy i pielęgniarek, to juz tylko będzie mozna do nieba wzywać pomocy.
    Czy Państwo uważacie, że lekarz na dyżurze w Pogotowiu jes też odpowiedzialny za ilosc karetek, ich wyposażenie, odbiera telefony i wydaje dyspozycje. To chyba grubo nas przeceniacie, mamy kilka prac, bo do tego zmusza nas sytuacja, ale jednocześnie dytektorami, technicznymi, dyspotyzorami, kierowcami nie jesteśmy. Jesteśmy na pierwszej lini ataku, ale może by ktoś poszedł gdzieś dalej, do dyrektora placówki, NFZ i tak dalej i na piśmie wylał swoje prośby, szczerze zachecam.

  32. Młoda lekarka

    Mamy taka służbę zdrowia, na jaką zasługujemy, a jak nikt nie chce tego zmienic to tak zostanie na wieki. To jest prawda mamy mało czasu na rozmowę z pacjentami. Pracuje juz kilka lat i wiem , że pacjent chce tez się wygadać, potrzebuje rozmowy. Dlatego powinnam mieć czas na tego pacjenta.Rzeczywistośc jest inna, więdzy wierszmi słów pacjenta musze wyciągać istotne z klinicznego punktu widzenia informacje. Pacjenci i ich rodziny tez nie ułatwiają nam sprawy, czesto nie maja przygotowanej dokumentacji medycznej i myśla, że nasze dziłanie ma coś wspólnego z jasnowidztwem. Dlatego trzeba stworzyć elektroniczna dokumentacje pacjentów, gdzie bedzie wpisywane każde dziłanie medyczne zwiazane z pacjentem. I to maja zrobić sekretarki medyczne, żeby pisac na komputerze nie trzeba byc lekarzem.
    W gruncie rzeczy lekarzowi na rozmowe z pacjentem pozostaje bardzo malo czasu, bo ma 1000 innych obowiazków, i stos papierów i wszelakiej dokumentacji. Dopóki to sie nie zmnieni to nie oczukujmy cudu.

    Kuba nawet jeśli Tobie się wydaje, ze tylko pije kawę w dyżurce, to zapewniam Cie, że tak nie jest. Po zrobieniu wizyty lekarskiej, Tobie sie wydaje ze sie konczy nasza praca i zaczynają sie wakcje. A my czesto w tym czsie prowadzimy zajecia ze studentami, piszemy dokumentacjie, chodzimy na konsultacjie,dyskutujemy trudne przypadki, bez grosza dodatku przyjmujemy po 30-40 pacjentów w poradniach przyszpitalnych. Wracam go chaty, to głowa mi peka.I zapewniam CIę, nie zawsze mam czas w pracy na łyka kawy. Perspektywa weekendu, na który ty tak czekasz, bo chcesz sobie normalnie odpocząć z rodziną. U mnie to jest tak, że 2 weekendy w miesiacu dobowy dyzur, pozostałe 2 często wykorzystuje na szkolenia i kursy, bo mam obowiązek ciagłej nauki i nie chce byc zwykłym konowałem. Ten co duzo gada zwykle mało robi. Pozdrawiam

  33. DIE_HAPPY

    “…ZOSTAŃ GLAZURNIKIEM! Broni Ci ktos? Umowy zerwać nie możesz? No ale kur..a latwiej strajkowac, nie? Parac robota fizyczna sie nie bedziesz bo to dobre dla roboli a nie wykształciuchów, nie?…”

    Wiesz, Kuba ! Przekonałeś mnie !
    Choć do decyzji dojrzewałem ze 2 lata.

    Właśnie otrzymałem zaproszenie na Interview
    z firmy rekrutacyjnej ( papiery wysłałem im już w maju )
    Potem jeszcze tylko
    6-9 miesięcy obozu językowego
    ( heehhe, wypłacają “kieszonkowe” w trakcie obozu 3000 PLN/mies )
    i zacznę nowe życie. Już w normalnym kraju…

  34. DIE_HAPPY

    Do Venissa

    Te twoje pseudologie na temat bycia terapeutką są naprawdę hardcorowe :-)
    Może przebyłaś serię bezskuteznych terapii
    swego borderline ?
    Mam nadzieję, że nie wczułaś się w rolę za bardzo ?
    W każdym razie pisz o tym ile się da :-)

    u siebie w Blogu:

    “…Przedwczoraj prasa opisywała przypadek pewnej starszej kobiety z mojego miasta, która w okolicach szpitala wojewódzkiego ulegała wypadkowi – przewróciła się z powodu dziurawego chodnika…”

    I jaki z tego morał ? I jaki z tego wniosek ?

    Babuleńka pozwała właściciela dziurawego chodnika – z powodu którego doznała wypadku ?

    “…doznając silnego urazu – uszkodzeniu uległo oko, które tak nieprawdopodobnie napuchło, że pojawił się potężny obrzęk, uniemożliwiający otwarcie oka. Chirurg, do którego została skierowana z izby przyjęć odmówił jej udzielenia pomocy, bo stwierdził, że teraz strajkuje…”

    I co w tym dziwnego ???
    Przecież faktycznie strajkował. Zobacz w encyklopedii definicję słowa “strajować”. Pewnie
    uważasz, że lekarz nie ma prawa strajkować

    “…Bezradnej, cierpiącej na silny ból i zawroty głowy kobiecie nie pozostało nic innego, jak udać się do pobliskiej apteki. Liczyła na to, że tam farmaceutki coś jej może pomogą…”

    Aż dziw, że nie do znachora…

    Pracownica apteki na widok kobiety złapała się za głowę

    Łał, jak dramaturgia ! Dobrze, że nie zemdlała i nie dostała drgawek :-)

    “…i kazała NATYCHMIAST wrócić do tego samego szpitala i DOMAGAĆ się konsultacji okulistycznej…”

    Szczyt braku profesjonalizmu – bo jeśli naprawdę widziała zagrożenie życia taj osoby powinna natychmiast wezwać pogotowie. I oczywiście nie pozwolić się oddalić. Ale… “pracownica”
    może chodziło o sprzątaczkę w aptece ?

    “…Nadziwić się nie mogła…”

    Hardcorowy opis wydarzeń…

    “…że już za pierwszym razem, nikt z izby przyjęć nie skierował do okulisty, tylko odesłał do chirurga z przychodni…”

    przykład co prawda może nie aż tak infantylny jak
    ty Venissa, niemniej i tak gówniany :-)

    Dawaj więcej !!!

  35. darek

    DO WSZYSTKICH MYŚLĄCYCH!!!
    NIE KARMIĆ TROLLA!!!
    ZAŁOŻE SIĘ TA VENISSA NIE ZAŻYŁA TABLETECZEK – DLATEGO BLUZGA, BREDZI I KONFABULUJE.Może to tylko delirka lub emancja nieuświadomionego kompleksu Gagarina- Tiereszkowej …albo prymitywna próba spopularyzownia swojego cieniutkiego bloga .A może floga??? – czy mamy zdolnych znajomych informatyków? Namierzcie, proszę, czy żałosne wypociny wymienionej nie pochodzą z serwerów rządowych.

  36. Młoda lekarka

    Widzę jak tak dalej pójdzie to Kuba wykurzy wszystkich lekarzy z kraju i sam pójdzie na medycynę, ale zanim skończy to po 10 letniej fali strajków w Polsce może bedzie zarabiał średnią krajową, czyli bedzie żerował na poswięceniu innych.

    Pani Venisso, widze, że moja diagnoza na Pani temat zostaje potwierdzona przez kilka osób, a więc mogę śmiało o tym napisać. Jeżeli Pani psychiatra strajkuje i nie ma kto Pani wypisać recept, a widze, ze pani stan psychiczny wyraźnie sie pogarsza to informuje, że w wyjatkowych sytuacjach, repeptę moze wypisać lekarz rodzinny, a gdy PAni bedzie stanowiła zagrożenia dla siebie i otoczenia to w ramach ostrego dyzuru na oddziale psychatrycznym tez sie znajdzie miejsce.
    Czy te rzeczy o których Pani wypisuje jest to pod presją głosów, które to Pani nakazują i tak naprawde nie ma Pani innego wyjścia? Głowa do góry włączy sie odpowiednie leczenie i miną.Pani stan jest tylko wynikiem zaburzeń biochemiocznych mózgu rozwinietych być moze w wyniku ciężkich przeżyć, proszę spać spokojnie, kiedyś to sie leczyło elektrowstrzasami, teraz tabletka i będzie coraz lepiej.

  37. Młoda lekarka

    Jeszcze coś do Kuby. Prosze wyjaśnij mi, czemu zawiazłeś swojego dziadka do szpitala publicznego i tam wręczyłes łapówkę, a teraz zamiast cieszyć sie życiem i zdrowiem Twojego dziadka wypisujesz różne bluźnierstwa.Istnieje jeszcze sektor medycyny prywatnej i jeżeli byłeś przygotowany na zapłate 2 tys złotych to równie dobrze mogłeś to zrobić legalnie w prywatnej klinice i tez jak zapłaciłeś to by moze kolo twojego dziadka skakano z herbatką. Chłopie zacznij normalnie myśleć, sam napedzasz chora sytuacje a później chwalisz sie tym wszem i wobec.
    Czy jesteś na 100 % przekonany, że jeślibyś nie zapłacił to by celowo poprowadzono operację źle i nie zdodnie z procedurami (przecież to przestepstwo i wygrałbys kazdą sprawę w sadzie).
    Mam chyba rozumiec, że w ten sposób wykupiłeś lepsze samopoczucie twojej rodziny, że zrobili wszystko co mogli by pomóc chorej osobie. Następnym razem spróbój nie dać i czekaj na reakcję, jezeli w sposób uzasadniony nie będziesz zadowolony to wal do dyrekcji albo jescze wyżej.

  38. Młoda lekarka

    Venissa na swoim blogu napisała: Ckwadracie, bardzo się cieszę,że z Twoim synkiem jest już wszystko w porządku. Bardzo się cieszę! Ale wiesz, to że zostałeś zmuszony do tego,żeby robić prywatnie badania rezonansem magnetycznym, to ZGROZA! Ileż Ty musiałeś za to zapłacić?! W Warszawie jest wszystko znacznie droższe, niż w moim mieście. Nawet nie chce mi się myśleć, ile to musiało wszystko kosztować. Jacy ci lekarze – SĘPY! Albo inaczej: wiecznie niedożywione emocjonalnie dzieciaki! Ciągle im mało, ciągle nie wystarcza im, żeby wreszcie poczuć się dostatecznie nasyconym “mlekiem matki”…

    Pani Venisso, kreuje sie pani na wielka intelektualistke, ale widze, ze podstawowych rzeczy Pani nie rozumie, albo obceny system władzy, za który oddalaby pani zycie Pania niedoinformowal.
    Oczywiście, że dziecko powinno miec wykonane wszystkie mozliwe badania. Niestety znów Pani przecenia nasze kompetencje myslac, że lekarz na dyżurze jest jednocześnie menadżerem, dyrektorem i może jeszcze bogiem.
    lekarze-Sepy- mysli Pani, że za niewykonanie rezonansu mamy jakieś korzyści. Rezonans magnetyczny jest bardzo drogim badaniem i niestety w ograniczonym wymiarze refundowanym przez NFZ, my musimy sie trzymać ścisle wskazań. Sprzet do rezonansu tez jest bardzo drogi i nie każdy szpital go posiada, powiem może inaczej w duzym miescie moze kilka szpitali, a w powiecie to podejrzewam, ze moze 1 na 50. Zlecenie rezonasnu nie zalezy od mojego widzi mi sie, gdy widze bezwzgledne wskazanie do tego typu badania to potrzebuje zgody ordynatora i dyrekcji czyli wszystkich świętych. Niestety w szpitalu opłacanych przez NFZ tak jest i gdy będziemy sie na to zgadać to tak zostanie, gdy teraz nie zmusimy nikogo do reform.
    Obecnie Pani limit na badanie Tomografii Komputerowej (badanie troche tańsze niz rezonans, ale równiez bardzo drogie) wykorzystuja zwykłe pijusy. Bo jeśli taki po bójce o nastepną flaszkę ma rozbitą głowę i zaburzenia świadomości (w wyniku byc może tylko upojenia alkoholowego), ale przeciez trzeba wykluczyć czy nie ma po tej bójce krwiaka w mozgu co jest mozliwe tylko w badaniu tomografii komputerowej. Gdyby taki pijus musiał zapłacić za wykonane z jego winy badanie to moze nastepnym razem sie zastanowil i nawet cudownie wyleczyl z pijaństwa (prosze mnie nie pouczac nie myle z alkoholizmem -to jest zupełnie inna sprawa). Wtedy nie starczyło by pieniędzy na badania na porzednych chorych ludzi jak Pani mama i moze wsześniej rozpoznanoby tak poważna chorobę.

    Pani fascyjuje się literaturą Jacka Santorskiego. Byłam na kilku wykładach Pana Jacka, przyznaje dobre.
    Chodzimy tez na takie wykłady, bo nie mamy wystarczajacej kadry psychologicznej w szpitalach, kikt tu nie chce w psychologów pracac na wolontariacie, albo za marne szpitalne pieniądze.
    Pan Jacek kształci psychologów, a oni swoja wiedzę wykorzystuja tylko w prywatnych gabinetach. idac Pani tokiem myslenia uwaza to Pani za etyczne. Ponadto tem wspaniały autor książek i wykładów współpracuje z wieloma firmami równiez farmaceutycznymi, gdzie ksztalci kadre jak efektywniej podnieść sprzedaż, a gdy kończy mu sie kontrakt to wykazuje że jeszcze kadra nie złapała to o co mu chodzi i chetnie jeszcze kilka szkoleń przeprowadzi. No cóż PIENIACHY. Jednak ja w przeciwieństwie do Pani to rozumiem, osoba taka jak on długo pracowała na swoja pozycje i ma prawo to wykorzystać.
    Proszę najpierw porządnie zapoznać sie z sytuacją zamin Pani wyrazi swój poglad.
    Mołego dnia

  39. Penelopa

    Podziwiam “Młodą lekarkę” za opanowanie i – mimo wszelkich bluzgów oraz pseudopsychologicznego bełkotu proPISowskiej Vanessy – chęć kontynuowania konwersacji, chociaż poziom wypowiedzi niektórych osób jest poniżej wszelkiej krytyki :|

    Mnie osobiście ogarnęła na przemian rozpacz i smutek po lekturze powyższych komentarzy.

    Smutek: bo na obecny klimat panujący w służbie zdrowia zapracowaliśmy po trosze wszyscy, a winą za to obarcza się prawie wyłącznie lekarzy;

    a rozpacz: bo to, że tak jest, to skutek braku u wielu osób zdolności samodzielnego myślenia, obiektywizmu, umiejętności szukania i znajdowania informacji z różnych źródeł i odpowiedniej ich weryfikacji, a u niektórych po prostu brak inteligencji czy wręcz brak “piątej klepki”.

  40. Arek

    Mam niedokrwistość od czerwca 2006 roku chodzę po lekarzach( prywatnie).W kwietniu 2007 dostałem skierowanie do Akademi Medycznej w Gdańsku zarejestrowałem się w kolejce termin ustalono na 12 czerwiec 2007.Z powodu strajku nie zostałem przyjęty na diagnozę niedokrwistości, czuję się coraz gożej kto mi ma pomóc?Pracuje , miesięcznie płace około 300 zł. na leczenie gdzie te pieniądze idą? W szpitalu powiedziano mi że mój stan zdrowia nie zagraża życiu.Ciekawy jestem skąd lekarze mają taką wiedze skoro miałem być dopiero diagnozowany (badanie szpiku kostnego,gaskostropia z wycinkami).W najgorszym wypadku mogę mieć raka krwi( rzekomo w opini lekarza odkładającego moją wizyte w szpitalu nie zagraża to życiu-absurd).Mam 34 lata i uważam że szybka diagnoza mojej choroby i szybkie leczenie daje mi większą szanse na wyleczenie mnie.Proszę o pomoc.

  41. Młoda Lekarka

    Arku napisz pismo do NFZ z prośbą o zapewnienie Ci dostępu do Szpitala. Nie czekaj pisz, oni Ci maja wskazać lecznicę, to masz zagwarantowane w Karcie Praw Pacjenta i skoro jest strajk jest to sytuacja kryzysowa to niech ktoś zwróci na to uwagę.

  42. DIE_HAPPY

    Arku, ty nie pisz pisma tylko idź do tych bydlaków ( rząd, NFZ ) którzy obiecali ci darmowe lecznictwo i którzy są za nie BEZPOŚREDNIO odpowiedzialni, przykuj się łańcuchem do jakiegoś kaloryfera w gabinecie Ministra itp i ŻĄDAJ swoich praw !!!

    Jeśli Polski rząd nie zapewni ci leczenia to możesz udać się do Paryża czy Londynu a te bydlaki ( łagodniej tego reżimu nie mam zwyczaju nazywać ) mają obowiązek ci to zrefundować.

    Masz też w każdej chwili prawo pozwać polski rząd lub NFZ za nie-wypełnienie ich konstytucyjnych obowiązków

  43. Penelopa

    Arku, nie wiem, jak jest u Ciebie, ale u mnie na podkarpaciu nie działają poradnie przyszpitalne, natomiast na wejsciu do szpitala jest umieszczona informacja, gdzie szukać pomocy w razie choroby. Pracują normalnie wszystkie inne, rejonowe przychodnie. Szpital faktycznie przyjmuje tylko przypadki z zagrożeniem życia, ale tacy, jak Ty są kierowani na rejon.

    Współczuję wszystkim pacjentom, bo niestety strajk utrudnia im jeszcze bardziej dostęp do świadczeń, i tak do tej pory trudnodostępnych.

  44. Monika

    Ja też jestem z Gdańska… czekałam pewien okres na planowy zabieg… jakiś czas temu usunięto mi prawie cały jajnik… leczyłam się hormonami…teraz niestety moja choroba wróciła… “zmiana” ma 6 x 4,5 cm -w okresie ostatniego miesiąca podwoiła swoją wielkość…
    Lekarze wiedzą, że w tej chwili ulega zniszczeniu mój jedyny jajnik…i zaczynam mieć bóle brzucha… jednak nie przyjęto mnie na operację…a na info o bólu powiedziano, mi że to jajeczkowanie – ciekawe – trwa już tydzień :-/
    Lekarz na izbie przyjęć powiedział mi, że nie ma u mnie zagrożenia życia i że mnie nie przyjmie. Zapytałam czy zdaje sobie sprawę z tego, że podejmuje decyzję o tym, że może nie będę miała dzieci… powiedział tylko, że mu przykro..
    Chciałam rozmawiać z Ordynatorem bo walczę o dziecko już długo i do końca życia bym sobie nie wybaczyła gdybym nie próbowała…
    Ordynator po obchodzie przechodził przy mnie kilka razy… wiedział, że na niego czekam a jak się przypominałam to mówił “nie teraz” i tak czekałam 2 godz… trzęsąc się jak galareta…
    W końcu mnie zbadał i potwierdził, że muszę pilnie mieć zrobiony zabieg jednak nie mam bólu otrzewnej, nie mam raka itd…popłynęły mi łzy z oczu a on, wstał…podał mi rękę i powiedział, że nic nie może dla mne zrobić.

    Mój lekarz prowadzący powiedział, ze powinnam tą operację zrobić prywatnie…Dodam, że wszystkie badania do planowanej operacji kazano mi zrobić również prywatnie i przez ostatnie 3 tyg poszło w to min 800 zł…łącznie z poradami “specjalistów”

    I powiedzcie mi Państwo gdzie tu jest WASZE serce i etyka.

    Ginekolog bez pracy w szpitalu na rynku usług medycznych nie istnieje, gdyż każda pacjentka patrzy na to, że ewentualnie dany lekarz poprowadzi ją do porodu albo pomoże przy innych trudnościach… Ze względu na moje problemy w ostatnich 3 tyg odwiedziłam różnych lekarzy – do prof. włącznie… Za 15 min rozmowy kasujecie od 80 do 250 zł – bez rachunku…
    Więc nie mówcie, że jest Wam tak ciężko, bo to nie jest prawdą… wiem, bo kwestie zarobków lekarzy znam również od strony zawodowej – i jesteście jedną z nielicznych grup, która inwestuje w nieruchomości i spłaca je z bieżących dochodów…

    Żyjecie w całkiem innej niż ja rzeczywistości…i na dodatek uważacie, że macie prawo decydować o tym czy będę miała dzieci – bo wciąż za mało zarabiacie…

    Wczoraj lekko się uśmiechnęłam przejeżdżając obok gabinetu mojego ginekologa… normalnie przyjmuje 2 dni w tyg…. a podczas strajku gabinet prywatny jest otwarty również w inne dni… krótko mówiąc korzystacie…trzepiecie kasę…

    Zawsze miałam szacunek do lekarzy… jednak po ostatniej sytuacji i sposobie rozmowy + całej otoczce czar prysł… jest nieliczna grupa ludzi Waszej z branży, o której będę mogła pomyśleć normalnie…

    resztę pozdrawiam co wieczór i mam nadzieję, że w przyszłości ktoś Wam odpłaci pięknym za nadobne…. jeśli teraz brak reakcji lekarzy pomimo rozpoznania skończy się dla mnie moją życiową tragedią – nie odpuszczę…

    NA KONIEC DODAM, ŻE ROZUMIEM TYCH Z NAJNIŻSZTCH SZCZEBLI, KTÓRZY NIE MAJĄ SPECJALIZACJI I DOPIERO ZACZYNAJĄ – A PENSJE MAJĄ DRAMATYCZNIE NISKIE…JEDNAK W CAŁEJ TEJ SYTUACJI NIE ZAPOMINAJCIE RÓWNIEŻ O LUDZIACH TAKICH JAK JA… WY JAK NIE TERAZ TO ZA JAKIŚ CZAS DOSTANIECIE PODWYŻKĘ A JA MOŻE NIGDY NIE BĘDĘ MIAŁA SZANSY ZMIENIĆ TEGO, CO SPOWODOWAŁO WASZE “ZANIECHANIE”…ŻYCIE TO NIE GRA KOMPUTEROWA – NIE DA SIĘ POWTÓRZYĆ “POZIOMU” KTÓRY SIĘ ZAWALIŁO…

  45. Penelopa

    Moniko, współczuję. Mam nadzieję, że uda Ci się trafić na kompetentnego lekarza, który będzie umiał dostrzec powagę sytuacji (twojej sytuacji) i będziesz miała należytą opiekę, za pieniądze z NFZ.
    Jeśli Twoja choroba skończy się niedobrze, nie odpuszczaj, ja bym nie odpuściła. Walcz, należy Ci się opieka, nawet jesli strajk trwa.
    Przykro mi, za tych, którzy mogli Ci odmówić pomocy w takiej sytuacji.

    Chciałabym jednak dodać, że – chociaż rozumiem Twój żal, masz do niego prawo – pozwoliłaś sobie na generalizowanie. Wepchnęłaś WSZYSTKICH lekarzy do jednej szuflady. Nie każdy lekarz jest ginekologiem czy stomatologiem z prywatną praktyką dającą niezależne źródło utrzymania.

  46. Monika

    Penelopo…
    przeczytaj końcówkę mojej wypowiedzi… nie mierzę jedną miarą wszystkich lekarzy. Są tacy, których cenię i wspominam – mimo bólu, który towarzyszył mojemu leczeniu – myślę tu o prof. D. Tylmanowi, Pani Krystynie Pomiernej, Pani dr Krystynie Stępień i Panu dr Marczyńskiemu – z Warszawy. Dużo mi pomogli – a Pani K. Stępień zostawiała swoje małe dziecko i w nocy przyjeżdżała żeby zobaczyć jak się czuję po operacji. Ci wszyscy w/w zawsze będą w moim sercu – to byli i są ludzie, którzy mają serce na dłoni… to się czuje.

    Nie należę do grupy ludzi, którzy wylewają swoje negatywne emocje na forach… chciałam tylko podzielić się tym co czuję…dlatego napisałam

    w swojej pracy wielokrotnie pomagałam ludziom i chciałabym, żeby w trudnej – a dla mnie tragicznej sytuacji ktoś kto może mi pomógł… na szczęście mój pracodawca powiedział, że chce, żebym się nie denerwowała i skoro muszę to mieć zrobione szybko – to zapłaci za to moja firma (niestety osobiście ostatnio mam ograniczone możliwości).
    Dziś wiem, że pozytywna energia, którą się daje jednak wraca…i to ze strony, z której się nie spodziewamy…
    apropos mojej firmy… nie jestem pracownikiem z wysokiego szczebla….pracuję dla nich 7 lat…i chyba trochę to zaprocentowało…miałam szczęście…

  47. Hanna

    Napewno będziecie zarabiać więcej , jeśli będziecie utrzymywali w szpitalach rzeszę pierdzących w stołki ‘biurw’ , 50 kolejnych opierdalajacych się sekretarek, te mają najwięcej do powiedzenia na temat strajku. Szpital Akademii Medycznej w Gdańsku – Centrum diagnostyki radiologicznej :
    w sekretariacie siedzą 3 cipy a 4 lata do warzywniaka po zakupy , reszta przegląda RÓŻNE strony internetowe.Ciekawe czy te strajkujące panie RÓWNIEŻ dostaną wynagrodzenie. Tak się solidaryzują ze strajkującymi słuzbami medycznymi ,że dostają orgazmu z podniecenia a klientów chcących PRYWATNIE wykonać badania (ZA ŻYWĄ GOTÓWKE)traktują jak jednostki ograniczone. Wystarczy stanąć obok szpitala aby zauważyć rzeszę pań w białych fartuchach wyruszająych na szlak w celu dokonania zakupów , prywatnych spraw itp. w godzinach pracy. Ja pracując nie mam czasu bąka puścic. Za 50% efektywne wykorzystanie czasu pracy stawka i tak jest za wysoka!Niech wreszcie wszystko sprywatyzują – a ja pierwsza załoze placówke medyczną i z miejsca pozbędę się tych wszystkich pokomuszych nierobów ktorzy twierdza “czy sie stoi czy sie lezy 5 tysięcy sie nalezy”.
    Poza tym pielęgniarki na nocnych dyzurach wcale nie pracują. wejśc z kamerą a juz przy progu okazałoby się ze ich praca ogranicza się jedynie do spania i zżerania kolacji pacjentów niemogących jeśc samemu(Zielona Góra Szpital Wojewódzki SINK oddziału Kariologii)
    I za co tu płacić? Człowiek może zdechnąć a do jego pokoju nie zajrzy nawet pies z kulawą nogą…Bo i po co..?

  48. Emi

    Do Hanny
    A ładnie to tak wszystkich tą samą miarą mierzyć? Głupie cipy? Pracuję jako sekretarka medyczna- jakoś nie latam po sklepach, nie załatwiam swoich prywatnych spraw w czasie pracy. Głupia cipa?- nie to nie ja, więc może stań przed lustrem to taką zobaczysz:)
    Co do strajku- nie jest mi z tym dobrze, ze muszę odsyłać pacjentów, ” żywą gotówką” mogą płacić ale nie u nas w szpitalu, więc kieruję ich do 20minut oddalonej od szpitala przychodni gdzie mogą wykonać sobie badania. Lekarzem, nie jestem sama im nie zrobię, ale oczywiście na kogoś winę trzeba zwalić…

  49. Adam

    Faktem jest, że częśc lekarzy (ci na początku drogi oraz ci “bez układów”)zarabiają kiepsko. Tylko czy “kiepsko” to 5 tyś. a może 10 tyś. złotych ? Zanim zaczniecie drodzy lekarze krzyczec, popatrzcie na uposażenia innych ludzi w naszym kraju. I zgodnie z wypowiedzią P. Dorna (nie jestem z PIS-u): “pokaż lekarzu co masz w garażu…”
    Srodki na służbę zdrowia są ( nie koniecznie na podwyżki dla lekarzy, ale chocby na podwyżki dla pielęgniarek, które i tak odwalają za “doktorków” większośc brudnej roboty oraz na poprawę kondycji całej służby zdrowia)w budżecie: wystarczy zmusic “biednych rolników” do takich samych opłat na ZUS jak innych w tym kraju i pojawi się cudowne lekarstwo w postaci parunastu miliardów złotych. Rolnicy wpłacają do systemu ok. 1 mld , a doją 15 miliardów!!!!!!!
    Leczą się inaczej niż inni ???????

  50. Maciek

    Ja jestem tylko podrzędnym piłkarzyną, ktory skręcił kolano nie majac podpisanego kontraktu z klubem – we wrzesniu ubiegłego roku.
    Patafiany a nie lekarze nie sprawdzili dokladnie uszkodzen kolana. Zrobione byle jak USG wskazywało na uszkodzenie wiezadla MCL, wiec po 3 miesiecznej przerwie na leczenie i rehabilitacje wrocilem do treningow. na 4 tygodnie tylko bo mniej wiecej po takim czasie skrecilem kolano ponownie…
    nie skorzystalem juz z porady znanych mi “specjalistow” – ktorzy na podwyzke na pewno nie zasluguja. Akurat lekarz to zawod, moim zdaniem zobowiazujący do pracy na 100% mozliwosci niezaleznie od pensji.
    Wyjechalem natomiast do znanego chirurga – “specjalisty od kolan”- na Slask gdzie juz po podstawowym badaniu zostalem zapisany na artroskopie diagnostyczna z podejrzeniem zerwanego w. ACL (krzyżowego przedniego).
    Niestety nie dane mi bylo z niej skorzystac ze wzgledu na strajk, który popieram w 200% mimo sytuacji w jakiej sie znalazlem i mimo bliskiego (pierwszego) spotkania z kosmicznie olewajacymi swe obowiazki lekarzami.
    Ale uwazam ze sposób prowadzenia strajku powinien być krótki a intensywny. Taka natura Polaka ze nie potrafi mysleć perspektywicznie – stad mówimy że “mądry po szkodzie”:-)

  51. maxx

    tym kur…. nie powinni podnosic ni grosza .pisze po tym jak bladz odmówila wizyty dziecku które mialo 40st.i 5 kresek… . po czym dowiedzielismy sie z zona ze dziecko ma zapalenie pluc,a powiedzial to lekarz u którego trzeba bylo zaplacic za wizyte(oczywiscie prywatnie)
    a czy ktos widzial biednego lekarza????????jesli tak to oferma zyciowa która jeszcze nie dostala sie do zloba . zycze tym ku…. aby wprowadzic kasy fiskalne w ich prywatnych gabinetach i ustalenie ogolnych skladek w calej polsce

Pozostaw komentarz

Komentarze zawierające wuglaryzmy lub nie związane z tematem postu będą usuwane.


Jeśli uważasz tę stronę za wartościową, możesz zamieścić do niej odnośnik.
Po prostu skopiuj poniższy kod i wklej go na swojej stronie (Ctrl+C by skopiować)
Odnośnik będzie wyglądać w ten sposób: Pacjenci, piszcie skargi!

Blog Strajk Lekarzy 2007-2008 umieszczony na platformie MedykBlog.pl

załóż blog

Zaloguj się
Blog na platformie MedykBlog.pl. Grupa serwisów Medyk24.pl

MedykBlog.pl jest serwisem o charakterze wyłącznie informacyjnym oraz stanowi platformę wymiany poglądów i wiedzy. MedykBlog.pl nie oferuje diagnoz lub porad w zakresie sposobów leczenia. MedykBlog.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści zawarte na platformie, w szczególności w sytuacji prowadzenia leczenia na podstawie informacji w nim zawartych. Jeżeli potrzebujesz pomocy medycznej, skontaktuj się ze lekarzem lub zadzwoń na ogólnie dostępny numer ratunkowy: 999. Korzystanie z serwisu równoważne jest z akcpetacją regulaminu.